motor

motor
Walentynki są codziennie, tylko my obchodzimy je raz do roku...

wtorek, 22 maja 2012

Izrael okiem Justyny

Wieczór z sernikiem z truskawkami nie upłynął mi li tylko na bezładnym obżarstwie, ale także na wysłuchaniu burzliwych przygód Justyny, która odwiedziłą Izrael wiosną.
Historii i historyjek mnóstwo i wiele by pisać, dlatego dla smaczku kilka pocztówek z tamtych pięknych, historycznych miejsc pod cieplutkim słońcem, gdzie wiosna wygląda jak lato, jedzenie jest pyszne, a widoki...
( kolejność i wybór do kolaży absolutnie przypadkowy i mój)





I moje ulubione zdjęcie, zgodne z zasadą 'every cloud has a silver lining' - tutaj wspaniałe maki na dole kadru. Ile życia wnosza takie niepozorne kwiatki w te surowe kamienie!


O Izraelu i tamtejszych zabytkach możnaby długo i do rana. Prawda taka,że każdy powinien tam choć raz pojechać i zwiedzić, żeby mu na całe życie wystarczyło. Może i mnie się kiedyś uda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz