motor

motor
Walentynki są codziennie, tylko my obchodzimy je raz do roku...

wtorek, 7 sierpnia 2012

Urodziny Sandry

Na początku czerwca ( znowu post nadrobieniowy) świętowaliśmy czwarte urodziny Sandry - kuzynki moich synków. Całą ekipą zwaliliśmy się z prezentami i tortem do jubilatki i impreza była ostra!


Jasiek rozpoczął karierę młodego skejta i jak widać z minuty na minutę szło mu coraz lepiej:


Wspólna zabawa i nowe kombinacje starych zabawek okazały się tak wysoce skuteczne,że chłopakom ciężko było zebrać się do domu.

Nam zresztą też, bo słynne sałatki kuzynki i przepyszne specjały z gorącej płyty to jest to!
Mamy nadzieję na rychłą powtórkę dobrej zabawy, bo chłopaki opowiadają cały czas, co jest u Sandry w ogródku, gdzie schowali jej konewkę i w związku z tym trzeba szybko jechać ją znaleźć...:)
Nie ma to jak mieć cztery lata...

1 komentarz:

  1. O tak 4 lata to świetny wiek, moja chrześnica będzie świętować w listopadzie:-) dzieci w tym czasie są niezmiernie ciekawskie i bardzo rezolutne w sywch wypowiedziach:-)
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń